account arrowhead-down arrowhead-up mobile-menu search sm-bold-x x-skinny-rounded x-skinny arrowhead-right social-facebook social-googleplus social-instagram social-linkedin social-pinterest social-qzone social-renren social-tencent social-twitter social-vkontakt social-weibo social-youku social-youtube

Dziś druga część opowieści Izabeli Krawczyk z tokijskiego muzeum Sony.

W Sony Archives znajduje się także złota świnka morska Sony ‒ o niej będzie tu jeszcze mowa ‒ oraz nagroda Emmy przyznana Sony za wybitne osiągnięcia w rozwoju techniki i inżynierii. Jest również  prototyp pierwszego elektrycznego urządzenia do… gotowania ryżu. Zbudowany przez Ibukę w 1945 roku drewniany rice cooker nie wszedł do masowej produkcji ze względu na swoją niedokładność; było to bardzo proste urządzenie, które miało ułatwić codzienne życie mieszkańców zniszczonej wojną Japonii.

W muzeum znajdziemy jednak przede wszystkim kultowe produkty marki Sony, choćby takie jak pierwszy na świecie odtwarzacz płyt CD. Powstał już w 1982 roku, jednak ze względu na wysoką cenę (168 tysięcy jenów, suma wręcz astronomiczna jak na owe czasy) nie był szeroko rozpowszechniony – nie każdego było na niego stać. Rewolucję przyniósł natomiast rok 1984, kiedy Sony wypuściło na rynek pierwszy przenośny odtwarzacz CD za nieporównywalnie niższą kwotę 49 800 jenów. Model D-50, bo o nim mowa, był wielkości 4 opakowań CD i ważył 590 gramów.

Pierwszy discman (1)

Jak inżynierowie Sony dokonali tak dużej miniaturyzacji w tak krótkim czasie? Nie mieli wyboru. Pewnego dnia otrzymali model – mały drewniany klocek – i polecenie, by kolejny odtwarzacz CD był nie większy od drewnianego miernika.

Pierwszy discman (2)

Ponieważ w owym czasie zadanie wydawało się nie do wykonania, projektanci podjęli się nawet próby drobnego oszustwa i pewnego dnia zwyczajnie podmienili drewniany model na inny, nieco większy. Niestety, nie przeszło to niezauważenie… 590 gramowy model powrócił więc na swoje miejsce, a inżynierowie, nie mając innego wyboru, dokonali rzeczy na pozór niemożliwej i ‒ stworzyli D-50.

Historia ta jest mocno związana z filozofią, którą Masaru Ibuka starał się wcielić jako podstawę działalności Sony. Była nią… odkrywcza natura świnki morskiej. Trzeba jednak przyznać, że świnka nie od razu stała się symbolem innowacyjnego ducha Sony.

W 1958 roku, 12 lat po powstaniu Sony, w prasie japońskiej ukazał się dość krytyczny artykuł. Autor artykułu wytykał Sony, że choć firma jest pionierem w produkcji tranzystorów, to zostaje w tyle w stosunku do innych, konkurencyjnych przedsiębiorstw, które dzięki technologii Sony wyprzedzają firmę w wielkości produkcji, porównując w ten sposób Sony do królika doświadczalnego (w wersji japońskiej: モルモット, czyt. morumotto, dosłownie świnka morska). Nie dziwi więc fakt, że pierwszą reakcją Sony nie była radość.

Jakiś czas później, w trakcie jednego z wywiadów radiowych Ibuka odniósł się do nieprzychylnego artykułu komentując go następująco: ‒ Przemysł elektroniczny wciąż poszukuje nowych pomysłów i nadal jest wiele produktów, które można stworzyć. Jeśli więc świnka morska oznacza rozwój innowacyjnych pomysłów i wcielanie ich w nowe produkty, to myślę, że ma ona zachwycającą naturę.

Świnka morska (Kawia domowa) Sony (1)

Głównym założeniem Sony stało się „robienie tego, co nigdy wcześniej nie było zrobione”. Duch świnki morskiej, który idealnie wpisywał się w tą filozofię, stał się siłą napędową nastawionej na innowacyjność, pionierskiej firmy. Kilka lat później Ibuka otrzymał nawet od swoich pracowników złotą figurkę świnki, która mieszka teraz spokojnie w Sony Archives.

Największym marzeniem Ibuki było stworzenie „fabryki idealnej”, w której wolność twórcza i otwarty umysł przyczynią się, poprzez technologię, do rozwoju japońskiej kultury. Te zasady zostały zawarte w akcie założycielskim naszej marki.

Sony founding paper (1)

Niewątpliwie marzenie to ziściło się wielokrotnie, a produkty Sony zawędrowały naprawdę wysoko (w przenośni i dosłownie!). Prekursor telefonów komórkowych, ICB-650, znany też jako „Little John”, dowiódł swojej skuteczności w ekstremalnych warunkach. W 1975 roku japońska alpinistka Junko Tabei wraz ze swoją ekipą wykorzystała Little Johna w czasie swojej wyprawy na Mt. Everest. Wyprawa okazała się sukcesem, a Junko Tabei stała się pierwszą kobietą, która zdobyła najwyższy szczyt Ziemi.

Little John ICB-650

Więcej zdjęć z Sony Archives znajdziecie w naszej galerii na Facebooku.

Izabela Krawczyk

Komentarze Pokaż komentarze