account arrowhead-down arrowhead-up cart mobile-menu search sm-bold-x x-skinny-rounded x-skinny arrowhead-right

Kto szykuje się na studniówkę 2018? Mamy smartfon znakomity do grupowych selfie! To Xperia L2, nasz najnowszy smartfon ze średniej półki pokazany na targach CES.

Testy nowych produktów Sony Mobile zaczęliśmy na blogu od smartfonu wymienianego na ostatnim miejscu tegorocznej listy targowych nowości z Las Vegas. Niepozorna, schowana w cieniu bardziej wypasionych modeli Xperia L2 bardzo pozytywnie nas zaskoczyła. Czym?

SMARTFON DO SELFIE? NIE TYLKO!

W konkurencji “dobre tanie smartfony” Xperia L2 z pewnością znajdzie się na jednym z pierwszych miejsc. Kiedy pojawi się w naszym e-shopie, kosztować będzie 999 złotych, a użytkownik otrzyma w zamian smartfon z dużym wyświetlaczem, wytrzymałą baterią i zaawansowanym aparatem do selfie. I właśnie na cechach aparatu fotograficznego w tym modelu Xperii skupiliśmy w naszym teście największą uwagę.

Smartfon wyposażony został w dwa aparaty. Przedni ‒ superszerokokątny (120 stopni) ‒ ma rozdzielczość 8MP i dedykowany jest do zdjęć typu selfie. Tylny aparat o rozdzielczości 13MP i przysłonie f2.0 powinien gwarantować ostre, wyraziste zdjęcia.

Zaczęliśmy od fotografii w słabym świetle. I TU NIESPODZIANKA. Prawdziwie pozytywnym zaskoczeniem była dla nas jakość serii zdjęć wykonanych w pomieszczeniu o niskiej sile światła. Zarówno przy użyciu 8-watowej żarówki LED do bocznego podświetlenia, jak też przy świetle pojedynczej świecy, smartfon spisywał się bardzo dobrze. Ostrość na dobrym poziomie, odwzorowanie kolorów bez zarzutu, detale czyste i widoczne. W drugim przypadku: jak na blask zaledwie jednego tealighta, zdjęcie detalu w starym gramofonie robi całkiem pozytywne wrażenie.

Pierwszy wniosek? Xperia L2 sprawdzi się w studniówkowym oświetleniu! Można rzecz jasna wesprzeć się światłem lampy błyskowej (w tym modelu Xperii bardzo wydajnym), ale trzeba się liczyć z tym, że obiekty fotografowane z bliska mogą być nieco “przepalone” i płaskie. Czy to przeszkadza? Zobacz sam: ten sam obiekt sfotografowany przy użyciu zainstalowanej lampy błyskowej.

Niby wszystko tu jest OK, ale… jakoś wolimy trudniejsze rozwiązania, czyli wykorzystanie światła zastanego. O roli światła w fotografii mówiliśmy swego czasu na jednym z naszych webinariów. Jeśli masz z problem z jego mocnym niedoborem, nie rezygnuj: w ustawieniach manualnych można dokonać korekcji ekspozycji, ustawić wyższy poziom ISO (w tym modelu nawet 3200, choć my preferujemy ustawienie Auto) i włączyć HDR. Jeśli lubisz panoramiczne ujęcia ‒ ustaw tryb fotografii na 10MP i proporcje 16:9, jeśli liczy się rozdzielczość, wykorzystanie każdego piksela ‒ idealne jest ustawienie 4:3 i pełna moc 13MP.

Sprawdziliśmy też jaką jakość będą miały fotografie makro. Poniżej ‒ fotka Xperii XZ Premium wykonana Xperią L2 z odległości kilkunastu centymetrów, z ostrzeniem na logo Sony

NAJLEPSZE APARATY DO SELFIE W SMARTFONACH

Sony Mobile, doceniając olbrzymią popularność autoportretów, poświęca przednim aparatom w smartfonach coraz więcej uwagi. Najnowsze modele Xperii ‒ Xperia XA2 i Xperia XA2 Ultra dedykowane są właśnie amatorom tej sztuki. Xperia L2 stara się im dorównać.

Smartfon pozwala na ustawienie wykrywania uśmiechów (idealne przy zdjęciach grupowych) oraz na wybór sposobu pomiaru światła ‒ w czterech wariantach: twarz, centralny, punktowy i dotknij. My zwykle wybieramy pomiar światła w trybie “dotknij”, co pozwala na precyzyjne odmierzenie wartości w punkcie, na którego ekspozycji najbardziej nam zależy.

W przypadku obiektywu do selfie mamy do wyboru dwa podstawowe ustawienia: z kątem standardowym i szerokim kątem o polu widzenia 120 stopni. Przedni obiektyw dysponuje maksymalną, jasną przysłoną f2.4, co sprawia, że do matrycy 1/4 cala trafia zawsze optymalna ilość światła.

Warto przypomnieć, że robiąc autoportrety z użyciem obiektywu z szerokim kątem, musimy zoptymalizować odległość do fotografowanych osób ‒ w przeciwnym wypadku, jak w większości obiektywów w aparatach, szeroki kąt widzenia wyolbrzymi lub lekko zniekształci obiekt znajdujący się na pierwszym planie. W takiej sytuacji wsparciem może służyć choćby selfie-stick.

Różnicę pomiędzy standardowym i szerokim kątem widzenia przedniego aparatu najlepiej pokazują dwa poniższe zdjęcia. Nie zmieniając formatu (4:3), pierwsze wykonano w ustawieniu standardowym, drugie ‒ z użyciem szerokiego pola widzenia 120 stopni. Zobacz sam, ile szczegółów więcej udało się uchwycić! Na pierwszym mieści się zaledwie tata-miś z mamą-misiem i córką-misiem, na drugim już cała rodzinka! I do tego ‒ ile wolnej powierzchni pod i nad obiektami na przednim planie! Ile jeszcze misiów mogłoby zmieścić się na takim selfie 🙂

Mówiliśmy: idealny smartfon na studniówkę!

Przedni aparat w trybie manualnym dysponuje korekcją ekspozycji i ustawieniami balansu bieli. Można w nim użyć trybu HDR. Kiedy zrobimy pierwsze selfie, czeka nas mała niespodzianka ‒ na wyświetlaczu, w miejscu zdjęć z aplikacji Album, pokazuje się sporych rozmiarów miniatura. To nowość, której nie było we wcześniejszych modelach tej klasy.

POKAZANA NA CES XPERIA L2 ‒ DUŻY WYŚWIETLACZ, MOCNA BATERIA

Dobre autoportrety wykonane Xperią L2 można oglądać na 5,5-calowym ekranie, który doskonale nadaje się do pobierania i oglądania filmów, a przede wszystkim do aktywnego, mobilnego korzystania z serwisów społecznościowych. Wszystkie zdjęcia wykonane przednim i tylnym aparatem z pewnością świetnie zaprezentują się na Facebooku czy Instagramie. Gwarancję pewności użytkowania daje też bateria o pojemności 3.300 mAh: w czasie testów nasz smartfon był aktywny przez ponad 9 godzin, a zużycie baterii ‒ po dokonaniu wielu testów fotograficznych, surfowaniu w Internecie i przygotowaniu zdjęć do publikacji ‒ spadło zaledwie o 22 procent (z zastosowaniem Trybu Stamina).

Xperia L2 będzie dostępna w trzech kolorach: czarnym, złotym i różowym. Każdy z nich cieszy oko eleganckim wykończeniem powierzchni, podkreślającym design ekranu, i każdy też wyposażony został w funkcję łatwego odblokowywania za pomocą wbudowanego w tylną obudowę czytnika linii papilarnych.

Komentarze Pokaż komentarze